FANDOM


m
m
 
Linia 10: Linia 10:
 
Obiekty dostarczono dzięki uprzejmości Inkwizytora Asserina i Kapitana Telena z Zakonu Kolosów Amatury. Kapitan co prawda miał obiekcje, co do utrzymania przy życiu Heretyków, lecz zdołałem go przekonać, że wolą Imperatora był fakt, że zdrajcy przeżyli bombardowanie i zostali schwytani.
 
Obiekty dostarczono dzięki uprzejmości Inkwizytora Asserina i Kapitana Telena z Zakonu Kolosów Amatury. Kapitan co prawda miał obiekcje, co do utrzymania przy życiu Heretyków, lecz zdołałem go przekonać, że wolą Imperatora był fakt, że zdrajcy przeżyli bombardowanie i zostali schwytani.
   
Ku memu zadowoleniu byli to członkowie XX. Legionu, tajemniczych osobników, których intencje nigdy nie były jasne. Owi służyć mieli pod Czarnoksiężnikiem, lecz imienia nie chcieli wyjawić. Osobnik oznaczony jako No. 10433 dokonał potężnych zniszczeń w strukturach sił Salamander na Armageddonie, choć obecność Legionu Alfa nie została potwierdzona. Szkoda, że owy nie został schwytany, lecz minęły dwa lata i możemy tylko gdybać, gdzie obecnie znajduje się dawny kronikarz.
+
Ku memu zadowoleniu, byli to członkowie XX. Legionu, tajemniczych osobników, których intencje nigdy nie były jasne. Owi służyć mieli pod Czarnoksiężnikiem, lecz imienia nie chcieli wyjawić. Osobnik oznaczony jako No. 10433 dokonał potężnych zniszczeń w strukturach sił Salamander na Armageddonie, choć obecność Legionu Alfa nie została potwierdzona. Szkoda, że owy nie został schwytany, lecz minęły dwa lata i możemy tylko gdybać, gdzie obecnie znajduje się dawny kronikarz.
 
Ale No. 10433 nie jest obiektem dzisiejszego badania, raporty o pojawieniu się tego zdrajcy pojawiają się regularnie i pewnego dnia trafi w moje ręce i wyjawi swoje tajemnice. Teraz ważny jest No. 10512 - osobnik, który siebie nazywa Tuckiem (prawdopodobnie kłamie, lecz nie jest to ważne).
 
Ale No. 10433 nie jest obiektem dzisiejszego badania, raporty o pojawieniu się tego zdrajcy pojawiają się regularnie i pewnego dnia trafi w moje ręce i wyjawi swoje tajemnice. Teraz ważny jest No. 10512 - osobnik, który siebie nazywa Tuckiem (prawdopodobnie kłamie, lecz nie jest to ważne).
   
Linia 82: Linia 82:
   
 
- (I. V.) Tylko informacji. Nie potrzebuje rzadnych konkretów z twojego obecnego, miernego życia, lecz drobnych poszlag z przeszłości. Opowiedz mi, czemu tak nienawidzisz Imperatora? Czemu odrzucasz jego światłość?
 
- (I. V.) Tylko informacji. Nie potrzebuje rzadnych konkretów z twojego obecnego, miernego życia, lecz drobnych poszlag z przeszłości. Opowiedz mi, czemu tak nienawidzisz Imperatora? Czemu odrzucasz jego światłość?
  +
  +
- (A.) Twój... egr.. Fałszywy Bóg... porzucił nas! To ścierwo jest martwe! Nie słucha was, lecz rzuca wasze dusze na pożarcie!
  +
  +
- (I. V.) Herezja.
  +
  +
- (A.) Prawda w oczy kole, psie. Arrr! (krzyki, odgłos łańcuchów) Tylko Khorne daje prawdziwą wolność! Tylko on daje to, co było nam przeznaczone!
  +
  +
- (I. V) To znaczy?
  +
  +
- (A.) ... Zabijanie (zmiana tonu więźnia, głos wyraźnie spokojniejszy). Gdy jesteś ofiarą, to próbujesz przetrwać. Gdy jesteś zabójcą... to czujesz, że żyjesz.
  +
  +
- (I. V.) Pokrętna logika, Allaricu. Kto tak ci powiedział?
  +
  +
- (A.) Angron, wściekły władca Królestwa Gniewu.
  +
  +
- (I. V) Kłamiesz! Prymarcha Angron został zabity na Armageddonie...
  +
  +
- (A.) Ha! Nie możesz zabić boga, człowieczku. On czeka. Wkrótce jego zęby rozerwą na strzępy truchło, które nazywasz swoim Panem.
  +
  +
<p style="text-align: center;">NAGRANIE: DZIEŃ 13.</p>
  +
  +
- (I.V.) Przypuśćmy, że Angron żyje... choć nie wierzę, by takie monstrum nadal istniało. Czy wam przewodzi? Gdzie jest wasz Prymarcha?
  +
  +
- (A.) On jest wybrańcem Khorne'a... Grrr... nie zrozumiesz tego, człowieczku, nie pojmiesz nigdy jak to jest, gdy krew... gdy cierpienie ustepuje, gdy widzisz jak inni cierpią. To cena... za wielkość! Wiedział o tym Angron i wiem o tym ja! (odgłos szarpaniny, niezindetyfikowane głosy)
  +
  +
- (I.V.) Nie, nie trzeba, Tyger. Nasz... gość wie, że nie rozerwie kajdan. Allaricu, nie odpowiedziałeś na moje pytanie.
  +
  +
- (A.) Nie dowodzi nami... To Khorne jest naszym Panem. To on chce czaszek...
  +
  +
- Dobrze więc. Mówiłeś o krwi... Zabijacie, bo to zagłusza wasz ból?
  +
  +
- Grr... powiedziałem... to...
  +
  +
- Implanty, nieprawdaż? Zwiększają waszą agresję i pozwalają na zniesienie więcej obrażeń, lecz gdy nie walczycie ból jest nie do zniesienia.
  +
  +
- Tak... Ale to nie ważne... Wkrótce... wkrótce... (krzyk i odłos walki)
  +
  +
====Analiza====
  +
Obiekt po dniu 13. przestał rozmawiać z nami i zostł zamknięty w izolatce. Informacje zostały przesłane do Ordo Hereticus. Mam wrażenie, że wiedzieli o fakcie przetrwania Angrona, lecz nie zamierzali informować całego Imperium o przetrwaniu bestii. Astartes nie kłamali - demon może zostać przegnany, lecz może powrócić.
  +
  +
Co do Allarica... Jego siły są znaczne i należy unikać kontaktu z nim. Może się przydać, choć gniew spowodowany działaniem implantu powoduje, że na conajmniej jakiś czas nie będzie możliwe przekonania go do dalszej rozmowy.
   
 
<p style="text-align: center;">++TRANSMISJA PRZERWANA. TRWA ODSZYFROWANIE++</p>
 
<p style="text-align: center;">++TRANSMISJA PRZERWANA. TRWA ODSZYFROWANIE++</p>

Aktualna wersja na dzień 11:29, wrz 1, 2019

Dziennik Wiary

Jest to prywatny holo-dziennik Inkwizytora Salvatori Juno Valestry, zapis jego badań i rozważań nad naturą Excommunicate Traitoris, Heretic Adeptus Astartes i mutantami.

Jeśli go czytasz, znaczy to, że coś złego mi się przytrafiło... może nawet zginąłem? Moja praca na pewno wyda owoce, więc kopie mego dzieła ukryłem i liczę, że nie zostanę zapomniany.

Za Imperatora!

Za Ludzkość...

No. 10512Edytuj

Obiekty dostarczono dzięki uprzejmości Inkwizytora Asserina i Kapitana Telena z Zakonu Kolosów Amatury. Kapitan co prawda miał obiekcje, co do utrzymania przy życiu Heretyków, lecz zdołałem go przekonać, że wolą Imperatora był fakt, że zdrajcy przeżyli bombardowanie i zostali schwytani.

Ku memu zadowoleniu, byli to członkowie XX. Legionu, tajemniczych osobników, których intencje nigdy nie były jasne. Owi służyć mieli pod Czarnoksiężnikiem, lecz imienia nie chcieli wyjawić. Osobnik oznaczony jako No. 10433 dokonał potężnych zniszczeń w strukturach sił Salamander na Armageddonie, choć obecność Legionu Alfa nie została potwierdzona. Szkoda, że owy nie został schwytany, lecz minęły dwa lata i możemy tylko gdybać, gdzie obecnie znajduje się dawny kronikarz. Ale No. 10433 nie jest obiektem dzisiejszego badania, raporty o pojawieniu się tego zdrajcy pojawiają się regularnie i pewnego dnia trafi w moje ręce i wyjawi swoje tajemnice. Teraz ważny jest No. 10512 - osobnik, który siebie nazywa Tuckiem (prawdopodobnie kłamie, lecz nie jest to ważne).

Tuck został odnaleziony przez oddział taktyczny sierżanta Valerusa z Kolosów Amatury. Nie miał obu kończyn górnych, a jego nogi odmawiały posłuszeństwa, po analizie konsyliarzy zakonnych wyszło na jaw, że odłamki bomby przebiły się przez pancerz i uszkodziły kręgosłup Excommunicate Traitoris. Ku jego szczęściu nie zabito go, lecz zabrano na przesłuchanie, aż w końcu trafił tu - do naszej placówki na K...CENZURA.

ZAPIS NAGRANIA WIĘŹNIA No. 10512Edytuj

- (Inkwizytor Valestra) Nie szarp się. Prosiłbym o spokój z twojej strony. Narkotyk może uszkodzić bardziej twojej zmysły, a to byłoby zbrodnią wobec naszej pracy. Tak! To również twoje dzieło, drogi... Tucku? Jakiekolwiek jest twe prawdziwe imię, nie ma to teraz znaczenia.

- (Tuck) Agh!

- (I.V.) Mówiłem.

NAGRANIE PRZERWANE. GODZINA PÓŹNIEJ.

- (I.V.) Możemy już? Doskonale. Tak więc powiedz mi... czemu? Czemu zdradziłeś, czemu porzuciłeś światło Boga-Imperatora?

- (T.) Ja... Nie wiem czego chcesz, sługo Trupa. Hydra! Hy... (dźwięk ciosu i krzyk)

- (I.V.) Dziękuje, Torygu. Powinieneś współpracować, Tuck. Zawsze ciekawiło mnie, czemu wasz Legion zdradził. Co ci szkodzi powiedzieć prawdę?

- (T.) Prawda? Czym... czym jest prawda, człowieku? Mój dowódca rzekł do mnie kiedyś: prawda jest prozaiczna, lecz jest twoją jedyną bronią...

- (I.V.) Zełgać po swojemu – to nieomal lepsze niż powtórzyć prawdę za kim innym. W pierwszym wypadku jest się człowiekiem, w drugim tylko papugą, Tucku. Dowódca... czyli kto?

- (T.) Dowódca.

- (I.V.) Czyli?

- (T.) Dowódca, człowieku, ten, który nam przewodzi

- (I.V.) Bezcelowe. Koniec przesłuchania. Można zabrać więźnia, Torygu.

AnalizaEdytuj

No. 10512 niechętnie dzielił się ze mną swoim doświadczeniem. Jego osobiste przekonania zdają się być wyparte przez indoktrynacje "dowódcy". Prymarcha, czy może jakiś osobny byt w hierarchii dowodzenia Legionu? Schwytany nie miał oznak spaczenia, oprócz oczywiście swoich plugawych przekonań.

Obiekt nie zniósł dobrze naszych... spotkań. Jego i kiepska kondycja nie pozwalała nam wierzyć na dłuższe spowiedzi naszego gościa (i tak długo był świadomy tego, co mówi i co robi, organizm Astartes jest prawdziwym cudem) i po dwóch tygodniach Tuck zmarł. Autopsja pokazała, że jego genoziarno było dosyć stare, ale nie był weteranem, takim jak choćby No. 00677 czy No. 14932. Oby następni byli bardziej chętni do rozmowy...

No. 10513Edytuj

Kolejny obiekt z bitwy na Amaturze, tym razem Astartes tzw. Pożeraczy Światów. Ciekawe. Z raportów i archiwów można wywnioskować, że był to XII. Legion, którego początki datuje się na ostatnie lata Wojen Zjednoczeniowych (?) i sam początek Wielkiej Krucjaty, kiedy to znani byli jako Ogary Wojny. Byli to brutalni, lecz skuteczni w działaniach wojownicy, aż odnaleziono Angrona, zdradzieckiego syna Imperatora, jak miało się okazać. Jego powrót na łono Imperium było cierniem, który spaczył Legion. Heretycki Astartes nie jest inny od pozostałych Pożeraczy. Ciekawy osobnik, o mocnym poziomie agresji spowodowanym użycia implantu, znanego jako Gwoździe Rzeźnika. Pomimo tego zdaje się być świadomym swojej sytuacji i po szczątkowym oporze (który, muszę przyznać, i tak spowodował śmierć czterech osób) poddał się naszym rozmowom.

Obiekt jest wysoki, nawet jak na standardy Astartes. Oczy są przekrwione, najprawdopodobniej jest to efekt przebywaniu w immaterium jak i implantów, które musiały od lat niszczyć jego rozum. Przedstawił się jako Allaric - z danych wynika, że nie był świadkiem Herezji Horusa, lecz z jego historii ++PLIK USUNIĘTY++ wynika , że jest jednym z wielu, którzy wpadli w niewolę tzw. Krwawego Boga. Torturowany i poddany nieludzkim testom, stał się w końcu tym, czym jest obecnie - zdradzieckim sługą fałszywych bóstw spaczni.

Po czterech dniach udało nam się dokonać przełomu - pośród zgiełku niewiele znaczących słów (typu: ZGINIECIE, JESTEŚCIE TYLKO MIĘSEM, WY CIOTY etc.) zaczął odpowiadać na pytania będące obiektem mojego zainteresowania.

ZAPISA NAGRANIA WIĘŹNIA No. 10513Edytuj

- (Inkwizytor Valestra) Mam nadzieję, że jesteś w stanie odpowiadać na moje pytania.

- (Allaric) Ty nędzniku... rozerwę kajdany i rozpłatam twe gardło swoimi zębami! (dźwięk ciosu) TYLKO TYLE?! TY SKUR...

- (I.V.) Straże! (odgłos kroków i krzyki) Trzymajcie go! TRZYMAJCIE TĄ BESTIĘ!

NAGRANIE PRZERWANE. 25 MINUT PÓŹNIEJ

- (I.V.) Przeklęty potworze! Zabiłeś dwóch żołnierzy Imperatora! Do cholery, dlaczego udało mu się rozerwać kajdany?!

- (Nieznany Głos) Ja... nie wiem! Sprawdzaliśmy wcześniej... jak zawsze, sir!

- (Nieznany Głos 2) Ten bydlak się uśmiecha... Rozwalę mu łeb! (odgłos ciosów i śmiech)

- (I.V.) Dość! Ma żyć! Za chwilę stracę nerwy i wszyscy... WSZYSCY traficie do Oczyszczalni!

- (A.) Nędznicy... Wasze czaszki rozbawią Khorne'a, wasze małe, głupie czaszki...

- (I.V.) Nie myśl, że wzbudzasz trwogę w naszych sercach, heretyku. Nasze umysły są zbyt oddane Jemu, nie waszym fałszywym bóstwom! A teraz... Odpowiesz mi na kilka pytań...

- (A.) Pytaj, ale i tak jesteś marnym głupcem...

NAGRANIE: DZIEŃ 12.

- (I. V.) Masz dość? Nawet Astartes nie wytrzyma zbyt długo z Torygiem. Mój drogi współpracownik umie zadawać ból.

- (A.) Grrr... Czego... chcesz...

- (I. V.) Tylko informacji. Nie potrzebuje rzadnych konkretów z twojego obecnego, miernego życia, lecz drobnych poszlag z przeszłości. Opowiedz mi, czemu tak nienawidzisz Imperatora? Czemu odrzucasz jego światłość?

- (A.) Twój... egr.. Fałszywy Bóg... porzucił nas! To ścierwo jest martwe! Nie słucha was, lecz rzuca wasze dusze na pożarcie!

- (I. V.) Herezja.

- (A.) Prawda w oczy kole, psie. Arrr! (krzyki, odgłos łańcuchów) Tylko Khorne daje prawdziwą wolność! Tylko on daje to, co było nam przeznaczone!

- (I. V) To znaczy?

- (A.) ... Zabijanie (zmiana tonu więźnia, głos wyraźnie spokojniejszy). Gdy jesteś ofiarą, to próbujesz przetrwać. Gdy jesteś zabójcą... to czujesz, że żyjesz.

- (I. V.) Pokrętna logika, Allaricu. Kto tak ci powiedział?

- (A.) Angron, wściekły władca Królestwa Gniewu.

- (I. V) Kłamiesz! Prymarcha Angron został zabity na Armageddonie...

- (A.) Ha! Nie możesz zabić boga, człowieczku. On czeka. Wkrótce jego zęby rozerwą na strzępy truchło, które nazywasz swoim Panem.

NAGRANIE: DZIEŃ 13.

- (I.V.) Przypuśćmy, że Angron żyje... choć nie wierzę, by takie monstrum nadal istniało. Czy wam przewodzi? Gdzie jest wasz Prymarcha?

- (A.) On jest wybrańcem Khorne'a... Grrr... nie zrozumiesz tego, człowieczku, nie pojmiesz nigdy jak to jest, gdy krew... gdy cierpienie ustepuje, gdy widzisz jak inni cierpią. To cena... za wielkość! Wiedział o tym Angron i wiem o tym ja! (odgłos szarpaniny, niezindetyfikowane głosy)

- (I.V.) Nie, nie trzeba, Tyger. Nasz... gość wie, że nie rozerwie kajdan. Allaricu, nie odpowiedziałeś na moje pytanie.

- (A.) Nie dowodzi nami... To Khorne jest naszym Panem. To on chce czaszek...

- Dobrze więc. Mówiłeś o krwi... Zabijacie, bo to zagłusza wasz ból?

- Grr... powiedziałem... to...

- Implanty, nieprawdaż? Zwiększają waszą agresję i pozwalają na zniesienie więcej obrażeń, lecz gdy nie walczycie ból jest nie do zniesienia.

- Tak... Ale to nie ważne... Wkrótce... wkrótce... (krzyk i odłos walki)

AnalizaEdytuj

Obiekt po dniu 13. przestał rozmawiać z nami i zostł zamknięty w izolatce. Informacje zostały przesłane do Ordo Hereticus. Mam wrażenie, że wiedzieli o fakcie przetrwania Angrona, lecz nie zamierzali informować całego Imperium o przetrwaniu bestii. Astartes nie kłamali - demon może zostać przegnany, lecz może powrócić.

Co do Allarica... Jego siły są znaczne i należy unikać kontaktu z nim. Może się przydać, choć gniew spowodowany działaniem implantu powoduje, że na conajmniej jakiś czas nie będzie możliwe przekonania go do dalszej rozmowy.

++TRANSMISJA PRZERWANA. TRWA ODSZYFROWANIE++

++PROSZĘ CZEKAĆ++

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.